Hodowla myszy dla medycyny

Powszechny sprzeciw wśród zoologów, ekologów i miłośników zwierząt budzi wykorzystywanie ich do celów badawczych. Myszy, szczury, świnki morskie, króliki to powszechnie znane zwierzęta doświadczalne. Z nich zaś największą sławą cieszy się mysz laboratoryjna. Mysz biała, czyli laboratoryjna była udomowiona już w czasach starożytnych za sprawą Chińczyków i Japończyków. W Europie po raz pierwszy pojawiła się w Anglii. W wieku XIX zaczęto ją hodować w celach badawczych, odtąd mysz biała wykorzystywana jest w laboratoriach na całym świecie.

W wyniku krzyżówek myszy białej z domową powstało wiele odmian myszy laboratoryjnej, różnice są często związane z umaszczeniem. Mamy zatem teraz, oprócz myszy białej – albinoskiej – myszy brązowe, beżowe, czarne, szare a nawet łaciate. Mysz laboratoryjna, jak i wiele innych gatunków zwierząt używanych w placówkach naukowych przyczyniły się do ważnych odkryć w medycynie i nauce. Dzięki nim wynaleziono szczepionki przeciw groźnym chorobom takim jak wścieklizna, polio, odra, świnka, różyczka i gruźlica. Często inne metody nie są wystarczające, aby można było skutecznie leczyć ludzi. Nowy lek, szczepionka czy inny specyfik, zanim zostanie wprowadzony na rynek, musi być przetestowany .

Operacje przeprowadzane na zwierzętach pomogły rozwinąć taka dziedzinę medycyny jak transplantację czy sztukę operacji na otwartym sercu. Powie ktoś ,ze to niehumanitarne, nieetyczne, żeby takie straszne eksperymenty przeprowadzać na myszach czy innych zwierzętach. Penie ma rację, ale czy humanitarnym byłoby niesprawdzony lek podawać pacjentom? Chyba nie. Myszy wykorzystywane są do badań naukowych, do testowania nowych leków, w transplantologii, w klonowaniu, w produkowaniu różnych narządów. Na tych małych gryzoniach przeprowadza się również testy kosmetyków. Dzięki myszom aktualnie ludzie mogą zażywać wiele leków, które przywracają zdrowie, a nawet ratują życie. Organizacje, które walczą o prawa zwierząt chcą by Komisja Europejska wprowadziła zmiany w obecnych przepisach om używaniu zwierząt do eksperymentów.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Pixabay.com

Układ pokarmowy u myszy

Czym karmimy myszy? Najpopularniejsza karmą dla myszy są gotowe granulaty. W sklepach zoologicznych możemy kupić mieszanki do karmienia myszy produkowane na potrzeby karmienia gryzoni laboratoryjnych. Są to wieloskładnikowe mieszanki, które zaspakajają wszystkie zapotrzebowania organizmu myszy. Myszy, w swoich klatkach powinny mieć pojemniki z wodą bez ograniczeń. Ten sposób żywienia pozwala zwierzęciu na pobieranie odpowiedniej ilości substancji odżywczych, co jest uzależnione od jego stanu fizjologicznego.

Jeżeli nie mamy w pobliżu sklepu, w którym moglibyśmy zakupić gotowego pokarmu, to sami możemy skompletować menu tak, by zostały zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby naszego zwierzęcia. Najważniejsze, by w pokarmie znajdowało się białko, tłucze, włókno surowe oraz składniki mineralne. To konieczne do wzrostu i reprodukcji. Myszy zjadają bardzo chętnie mieszanki ziaren: pszenica, owies, jęczmień, kukurydza, słonecznik, ziarno dyni. Prócz tego marchew, jabłka, sałatę, małe ilości świeżej trawy, biały i żółty ser, jajka, gotowane warzywa i mięso(np. z zupy), a także suchy chleb, który pomaga w ścieraniu siekaczy.

Ważne, aby łatwo psujący się pokarm podawany był w niewielkich ilościach a niespożyte resztki były szybko usuwane z klatki. W przeciwnym wypadku mogą stanowić doskonałą pożywkę dla bakterii i grzybów. Tak więc właściciele terrariów nie powinni mieć większego problemu z wykarmieniem myszy. Jest to plus dla właścicieli, bo ogranicza ich wydatki na żywą karmę, a ponad to pozwala obserwować życie i przysporzyć najmniejszych problemów. Każdy sklep zoologiczny prowadzi sprzedaż myszy.

W celu kojarzenia ze sobą spokrewnionych osobników prowadzącego do spadku żywotności potomstwa, należy postarać się o samca niespokrewnionego z samicami. Najbardziej wydajnym i jednocześnie najlepszym sposobem kojarzenia myszy jest chów haremowy, czyli poligamiczny- jeden samiec na cztery, pięć samic. Należy szczególnie zadbać o to, aby w jednej klatce nie przebywały razem 2 samce.

Zdjęcie do artykułu znalezione na stronie Pixabay.com